Refleksje po wiecu z panem Jarosławem Kaczyńskim

Wednesday, May 26 2010 @ 08:42 PM JST

Autor: Admin

Przyjazd pana premiera Jarosława Kaczyńskiego do Raciąża był dużym wydarzeniem. Polityk tej rangi od dawna już w mieście nie był. Pogoda dopisała, przyjechało wiele osób z zewnątrz. W pizzerii czy w parku można było spotkać znaczących w Prawie i Sprawiedliwości polityków. Organizacja spotkania oraz jego przebieg nieco zaskoczyła, choć właściwie nie powinna, odbyło się zgodnie z zapowiedziami z mediów. Żadnej rozmowy z ludźmi, żadnych kontaktów - własna scena, własne zasilanie, przywiezieni goście, oczekiwanie w samochodach. Pan Jarosław Kaczyński nie zainteresował się ani tym, że obok był Dom Kultury i przedszkole i można np. odwiedzić i zobaczyć jak faktycznie wygląda sytuacja w małych miastach. Park miejski w Raciążu i samo miasto posłużyło jedynie za scenografię. Spotkanie mogło odbyć się gdziekolwiek, nie było w nim żadnych akcentów raciąskich. Właściwie nie było adresowane nawet do mieszkańców naszego miasta. Nie padło chyba w przemówieniu pana Kaczyńskiego nawet słowo Raciąż. Spektakl przygotowany został pod media ogólnopolskie i dla tych mediów.

Osobiście zabrakło mi u organizatorów szacunku do władz miasta. Zdarzenie, które wyglądało jak wyproszenie przez organizatora ze sceny pana burmistrza Janusza Sadowskiego, któremu na chwilę udało się tam wejść, zrobiło na mnie bardzo złe wrażenie. Można nie zgadzać się z częścią działań burmistrza, jednak wypada uszanować urząd i gospodarza miasta, szczególnie jeśli korzysta się z jego gościnności. Tym bardziej, że widać było szczere zaangażowanie burmistrza po stronie kandydata. Naklejona plakietka, wysoko uniesione ręce w oklaskach czy też zaproszenie na spotkanie wywieszone w Urzędzie Miasta. Choć to akurat jest wbrew dobrym zwyczajom nie angażowania urzędu w kampanię prezydencką.

Spotkanie na początku robiło przygnębiające wrażenie. Czarne stroje, smutna muzyka, ludzie siedzący na scenie w ciszy w oczekiwaniu. Jakby za chwilę miało stać się coś złego. Żałobna atmosfera i dość przygnębiająca muzyka wydobywająca się z głośników jak przed jakimś smutnym wydarzeniem. Trochę życia do wiecu wprowadziło dopiero huczne przybycie pana burmistrza Janusza Sadowskiego oraz Orkiestry Strażackiej z głośną marszową muzyką. Choć jednocześnie rozmijało się to z ponurą ozdobą muzyczną na wstępie wiecu.

Po kilkunastu minutach oczekiwania, na scenie pojawił się organizator spotkania poseł PIS pan Marek Popioła. Przywitał przybyłych i zaprosił do wygłoszenia przemówień pięć osób, które popierają w wyborach kandydata na prezydenta pana Jarosława Kaczyńskiego. Pierwszy wystąpił Igor Dąbrowski z Płońska. Mówił o trudnej sytuacji młodych osób na rynku pracy i rozpoczynaniu kariery zawodowej. Następnie zabrała głos była dyrektorka szkoły w Sochocinie, a obecnie szefowa płońskich powiatowych struktur PiS, Anna Zwierzchowska. Przywołała ona problemy oświaty, braki finansowe szkół oraz nierówność w dostępie do edukacji w dużych i małych miastach i wsiach. Kolejnymi mówcami byli były wicewojewoda mazowiecki, Marek Martynowski oraz europoseł Janusz Wojciechowski. Wystąpił również były członek Samoobrony, potem PIS, znany z afery taśmowej w hotelu sejmowym Wojciech Mojzesowicz.

Po wysłuchaniu przemówień wstępnych, na scenę zaproszono kandydata na prezydenta Jarosława Kaczyńskiego. Były premier nie wszedł jak inni od razu bocznym wejściem na scenę, ale przeszedł przez publiczność od strony Domu Kultury. Było dużo oklasków i poruszenia. Ludzie witali się z kandydatem. Do małego pochodu Jarosława Kaczyńskiego oraz oficjeli towarzyszących dołączył także burmistrz miasta Janusz Sadowski. Wszedł nawet na scenę, niestety po krótkiej wymianie zdań z organizatorem wskazano panu burmistrzowi zejście ze sceny, co wiele osób po wiecu wspominało z oburzeniem. Po dotarciu na scenę kandydat rozpoczął przemówienie. Mówił o polskiej wsi. O tym, że Polska jest potęgą, jeśli chodzi o rolnictwo. Nie jest jednak traktowana jak inne kraje UE. Dopłaty dla rolników są mniejsze w Polsce niż w Unii, rolnictwo powinno być traktowane jako szansa, polska wieś wymaga wsparcia i inwestycji. Przemówienie zawierało wiele tez, z którymi nie sposób się nie zgodzić. Łatwo jest stwierdzić że jest źle, że trzeba coś z tym zrobić. Diagnoza jednak wymaga także zaleceń konkretnych w przyszłość. Tego zabrakło w przemówieniach. Wszyscy politycy łącznie z premierem Kaczyńskim szybko zapomnieli, że do stanu obecnego walnie się przyczynili. Od lat uczestniczą we władzach. Co zrobili dla takiego Raciąża i jemu podobnych miast, kiedy rządzili krajem? Szybko zapomnieli o tym. Z dotychczasowej praktyki wynika także, że za chwilę szybko zapomną, co mówili na spotkaniu. Po wyborach wielu polityków nagle zapada na amnezję, z której budzą się przed kolejnymi wyborami. Po zakończeniu przemówienia wręczono uroczyście panu Kaczyńskiemu bochen chleba.

Po przemówieniu wszyscy goście wsiedli do samochodów i odjechali z Raciąża. Nie było żadnych rozmów, zadawania pytań. Trzeba uczciwie stwierdzić, że tej rangi polityka nie było długo już w Raciążu. Niestety tematyka spotkania nie była dobrze dobrana jak na nasze miasto. Plusem jest to, że wiele osób w Polsce usłyszało tego dnia o naszym mieście. Czasami niekoniecznie rzetelnie. Wielokrotnie pojawiała się w różnych mediach informacja, że tego dnia kandydat Jarosław Kaczyński gościł we wsi Raciąż na Mazowszu. W jednym z programów prostował to prof. Nałęcz, który wyjaśniał uczestnikom spotkania, że Raciąż to nie jest wieś tylko miasto z tysiącletnią prawie historią i prawami miejskimi sięgającymi średniowiecza.

Tutaj mogą państwo zobaczyć film ze spotkania:

http://www.youtube.com/watch?v=P9o1ZxqjF1k&feature=related

zamieszczony przez uczestnika spotkania. Z lewej strony ekrany widać, jak niestety potraktowano burmistrza miasta.

Podsumowując, należy stwierdzić, że spotkanie raczej nie przekonało nieprzekonanych a utwierdziło wierzących w wygraną. Czy przysporzyło nowych zwolenników? Okaże się w trakcie wyborów.








-


nieoficjalna strona
http://geek.raciaz.eu/article.php?story=20100526204227239